W dniach 17-18 października br. Fundacja Spełnionych Marzeń zorganizowała 2-dniową wycieczkę do Kazimierza Dolnego nad Wisłą dla młodzieży z oddziału chirurgii onkologicznej Instytutu Matki i Dziecka. Wycieczka inna niż dotychczasowe, gdyż udział w niej wzięła młodzież, w większości pełnoletnia, zarówno ta po zakończonym leczeniu jak i ta w trakcie - samodzielnie... bez rodziców. Tak... to było duże wyzwanie, szczególnie... dla niektórych rodziców :-), którzy nagle musieli zostawić swoje "pociechy" bez rodzicielskiej kurateli.
Pod opieką towarzyską wolontariuszy Fundacji oraz medyczną - dr A. Raciborskiej i dr T. Walenty z IMiD wyruszyliśmy na przekór kapryśnej pogodzie. Kazimierz i jego okolice słyną z wielu atrakcji turystycznych i przyrodniczych, wspaniałych restauracji i herbaciarni z domowymi wypiekami,... więc zapewniamy... nie nudziliśmy się... i na pewno nie wróciliśmy głodni :-))).

Niech was nie zmyli nazwa... nie zabraliśmy naszej młodzieży do fryzjera...

...tylko na obiad do najbardziej klimatycznej knajpy w Kazimierzu :-)

Po obiedzie pojechaliśmy do Janowca, gdzie zwiedziliśmy ruiny renesansowego zamku i odkrywaliśmy jego tajemnice.

Karolina z Justyną na tle murów warownych... zasłuchane w Legendę o Czarnej Damie...

Razem z przewodniczką i jej małą asystentką ruszyliśmy na zwiedzanie kompleksu zabytkowego wokół ruin zamku, min. dworek ziemiański, spichlerze, sprzęt rybacki.

Dwór barokowy z lat 70-tych XVIII w., w którym znajduje się wystawa wnętrz dworu ziemiańskiego oraz pokoje gościnne.

Nasz podopieczny Piotr z dziewczyną :-) w towarzystwie naszej opieki medycznej: dr A. Raciborskiej i dr T. Walenty z IMiD... fajnie pozwiedzać,... ale i pogadać... tym razem nie o kroplówkach.

Pamiątkowe zdjęcie nad Wisłą w miejscu przeprawy promowej do Kazimierza Dolnego.

Ewa i... Ewa na tle malowniczej Wisły skąpanej w jesiennej scenerii.

Na uroczystą kolację udaliśmy się do Nałęczowa do zaprzyjaźnionego z Fundacją Pensjonatu "Przepióreczka"...

...gdzie oprócz skonsumowania przepysznej kolacji przy świecach... mieliśmy okazję wszyscy lepiej się poznać.

A to już wieczorny spacer po Kazimierzu...

...zakończony wizytą w kawiarni "Mandaryn"... Ania, Natalia i Kasia w oczekiwaniu na ciacha i herbatkę :-)

Po dniu wypełnionym rozlicznymi atrakcjami czas na sen... chłopaki u siebie...

...a dziewczyny u siebie.

Niedzielny poranek na śniadaniu "U Fryzjera".

Po śniadaniu czekały już na nas dorożki...

...którymi ruszyliśmy zwiedzać uroki Kazimierza i okolic.

Prawdziwą perełką okolic Kazimierza są wszechobecne niezwykle malownicze Wąwozy Lessowe,...

...gdzie mocarne korzenie drzew o fantastycznych kształtach rosną "w powietrzu", emanując mocą i magią, a baśniowe kolory i zaczarowane kształty zniewalają swoim urokiem... bez względu na porę roku.

Pamiątkowe zdjęcie na kazimierskim Rynku...

...i zakup pamiątek w przyrynkowej galeryjce.

W najlepszej w Kazimierzu herbaciarni "U Dziwisza"...

...na aromatycznej herbatce i domowych wypiekach.