Szpital

Posted by & filed under .

Przy tym całym zamieszaniu z Miśkiem – nie miałam głowy, żeby pisać. Mały dawał mi czadu na początku – często go bolał brzuszek i całymi wieczorami nosiłam go na rękach, no ale o tym już właściwie nie pamiętam.

Jakie jest macierzyństwo przy drugim dziecku? Dużo spokojniejsze. Dużo lepsze. Bardziej się cieszę maleństwem. Bardziej Go rozumiem. Mam o wiele więcej cierpliwości. Generalnie – jest pięknie. Mam czas na wszystko – mój mąż też. Nawet garaż w tym czasie wybudował – wykorzystał do tego płyty warstwowe, była też blacha trapezowa z firmy SteelProfil. W sumie bardzo szybko mu poszło.. tak mamy czas na wszystko:)

A dziś jesteśmy już czwarty dzień w szpitalu, bo Mały złapał zakażenie układu moczowego. Całe szczęście – że w ogóle tu trafiliśmy – bo jak wezwałam lekarza – to babka mi powiedziała że to wirus i mam zbijać gorączkę. No ale nie dawało mi to spokoju i poszłam rano na wizytę do mojej poradni. Tam moja lekarka nie zbagatelizowała sprawy i wysłała nas na SOR do szpitala. Po badaniach okazało się – że jest wysoki poziom zakażenia i od razu Misiek dostał antybiotyk. Oczywiście płakałam przez długi czas – ale obecnie sytuacja jest chyba opanowana. Chyba – bo poziom zakażenia ładnie już spadł, ale przed chwilą dowiedziałam się – że zastanawiali się nad koniecznością transfuzji krwi, bo były bardzo kiepskie wyniki… Z jednej strony dobrze, że o tym nie wiedziałam, z drugiej – chyba jako mama powinnam wiedzieć o zagrożeniu…