Śpieszmy się kochać…

Posted by & filed under .

cmentarzU nas urodziło się dzieciątko dopiero co, a gdzieś indziej ktoś umiera… Moja przyjaciółka ostatnio zadzwoniła do mnie z pewną wiadomością. Po pierwszych słowach poznałam, że coś jest nie tak. Zapytała, czy może przyjechać. Oczywiście umówiłam się z nią. Niestety, babcia Kasi ostatniej nocy zmarła. Było to dla niej jeszcze większym ciosem z racji tego, iż babcia wychowywała ją sama od wypadku jej rodziców, gdy Kasia miała 5 lat. Mną również ta wiadomość wstrząsnęła, gdyż znałam babcie Zosie jeszcze za czasów gdy mieszkałyśmy na tym samym osiedlu. Ostatnimi czasy, babcia Zosia coraz gorzej się czuła. Mimo, iż Kasia wciąż starała się mieć nadzieję i podnosić staruszkę na duchu – lekarze nie dawali złudzeń. Prawda była taka, że babcia z dnia na dzień czułą się coraz gorzej, i od najgorszego dzieliły ją zaledwie tygodni, może miesiące, aż w końcu stało się to, czego Kasia bała się najbardziej. Koleżanka poprosiła mnie o asystowanie jej na wizycie z Panią adwokat, która wedle opinii w internecie – bardzo szybko i sprawnie załatwia sprawy spadkowe ( http://laskowska.org.pl/adwokat-dominika-laskowska/ ). To niezwykle istotne, aby nie musieć spędzać w kancelarii adwokackiej dużej ilości czasu, gdyż tylko wzmaga to ból po stracie. Zostawiłam Miśka z moją mamą i pomogłam jej pozałatwiać wszystkie sprawy…