Przedszkolak

Posted by & filed under .

No i stało się!

przedszkolak

Mamy w domu przedszkolaka;) A właściwie w przedszkolu – bo właśnie ją odprowadziłam. Mija już ponad tydzień, ale nadal jest bardzo ciężko rano. Przez pierwsze 3 dni trzeba było ją ode mnie odrywać, wychodziłam więc z tego przedszkola zaryczana… i właściwie czekałam na godzinę, żeby móc ją odebrać… Czy wszystkie mamy tak mają?

Pocieszałam się jedynie faktem, że wychodzi z tego przedszkola zadowolona i cała w skowronkach nie może mi naopowiadać co ona robiła. Nie może jej więc dziać się tam krzywda, prawda? A ciężko jej się rozstać z mamą rano, bo wiadomo – że jest do mnie przyzwyczajona itd… no i tak sobie wszystko tłumaczę… że to dla jej dobra, że tam się rozwija, ma kontakt z dziećmi itd itp…

Mam nadzieję, że okres porannego buntu szybko minie, bo moje serce długo tego nie wytrzyma… Ehhh – pewnie kiedyś będę się z tego śmiała, ale dziś – kiedy jeszcze ciążowo wzrosły mi hormony i jestem płaczliwa – to mam ochotę wyć do przysłowiowego księżyca… HELP!!!

Szukam sposobu na to, żeby nie myśleć cały dzień o tym – czy mała nie płacze no i zaczęłam się uczyć języka fińskiego. Najpierw trafiłam na stronę http://fasmer.fi/ – ale tam były same zwroty techniczne – uretaanielementti, Sandwichelementit, julkisivukasetit – które raczej mi się do niczego nie przydadzą. W końcu trafiłam na stronkę dla turystów i zaczęłam od podstaw;)