Koniec pracy

Posted by & filed under .

No wiecie – ciąża to nie choroba… ale skoro nasz system pozwala na wykorzystanie takiego stanu i szybkie skończenie pracy – to dlaczego by z tego nie skorzystać?
Przy mojej pierwszej ciąży – z córką – siedziałam w pracy zdecydowanie dłużej, prawie do rozwiązania. A teraz mam 3-latkę w domu i chcę poświęcić jej więcej czasu, zanim pojawi się maleństwo. Tym bardziej – że od września ma iść do przedszkola – więc mamy 2 miesiące na wakacyjne szaleństwa tylko we dwoje (no troje – ale fasolka w brzuszku się nie liczy do zabaw w wodzie jeszcze):P Tak więc – od dziś jestem już na zwolnieniu;) Muszę się jeszcze trochę ogarnąć i zaraz jedziemy na plaże! Wczoraj też byliśmy – sami zobaczcie jak jest cudownie!

Na plaży

Zuzia uwielbia bawić się w piasku. W wodzie zresztą też. Nie ma co siedzieć w domu i się kisić w taką piękną pogodę. Trzeba korzystać, bo za kilka miesięcy to ja się nie będę w stanie ruszać, a zresztą będzie zimno, buro i ponuro – więc trzeba za wczasu naładować baterie słońcem i latem:) Tym bardziej, że jutro czeka nas przeprowadzka u rodziców i pojadę wesprzeć ich chociaż mentalnie. Co prawda – załatwiłam im dobrą firmę przeprowadzkową – www.transerwis.pl – więc nie powinno być dużego zamieszania…

No nic – zbieramy się:) Miłego dnia wszystkim!